Żywe jest Słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca
.
                                                          Hbr 4.12
 
 
 
 
 
 
 
Ewangelia według św. Mateusza  4,1-11

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem . Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

Komentarz:

Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz.

Myślę, że wszyscy znamy tę Ewangelię doskonale. W tej, czy w innej wersji czytamy ją w każdą I niedzielę Wielkiego Postu. Najczęściej jest tak, że ją usłyszymy i jeszcze się dobrze nie skończy, a już o niej zapominamy. W dniu zaś codziennym na wspomnienie szatana uśmiechamy się pod nosem. No bo kto w XXI wieku wierzyłby w takie bajki. A jeśli już przyjmujemy do wiadomości, że szatan istnieje to jawi się nam jako dość sympatyczny diabełek z różkami, kopytkami i ogonem. Tak, to chyba największe zwycięstwo szatana, że ludzie w niego przestali wierzyć. A przecież jeśli dzisiejsza Ewangelia mówi nam, że szatan przystąpił by kusić Jezusa, to przecież musi on istnieć. Zwróćmy uwagę, jak bystry i inteligentny jest szatan. On zna nawet Pismo Święte i świetnie się nim posługuje.
Pomyśl, jeśli szatan kusił Jezusa to myślisz, że tobie odpuści? Tak, to prawda, że w naszym życiu nie staje diabeł przed nami i z nami nie dyskutuje. Może wtedy by nam było prościej. Szatan, może to zabrzmi dziwnie, czuwa nad nami, czuwa nad każdą naszą myślą, naszym pragnieniem, marzeniem, słowem, czynem. On jest bardzo inteligentny, on zna nasze słabości, wie z czym sobie nie radzimy, ale zna też nasze pragnienia i marzenia.. On jest ojcem kłamstwa i świetnie się nim posługuje. Zwróć uwagę, że zaczynając rozmowę z Ewą w raju zaczyna od kłamstwa. On doskonale wie, czego Bóg zakazał a jednak pyta Ewę, czy to prawda, że Bóg wam zakazał jeść owoce z wszystkich drzew? Dlaczego? Dlaczego zadał takie pytanie? Bo tym sposobem chciał powiedzieć Ewie, że jeśli Bóg czegokolwiek ci zabrania to znaczy, że cię nie kocha! Ewa weszła w dialog z wężem - szatanem i mu uwierzyła. A to znaczy, że przestała wierzyć Bogu. Przestała Bogu ufać. Przestała Boga słuchać. Uwierzyła szatanowi, że ona i Adam będą jak Bóg. Szatan doskonale wie, że to nie prawda. Wie, że nieposłuszeństwo Bogu prowadzi do śmierci. On tego właśnie chce. Szatan chce naszej śmierci. On chce naszej wiecznej śmierci. On, który sprzeciwił się Bogu nie może znieść, że człowiek jest blisko Boga. On nie może znieść, że Bóg daje nam życie, życie wieczne. Ponieważ szatan sam cierpi, nie może znieść szczęścia człowieka. Pragnie jego zguby. Problem polega na tym, że po grzechu pierworodnym tobie i mnie się wydaje, że jesteśmy bogami. Teoretycznie uznajemy Boga, mówimy, że w Niego wierzymy, ale jakże często w codziennym życiu stawiamy siebie ma miejscu Boga, twierdząc, że to my wiemy najlepiej co dla nas dobre, jak powinno wyglądać nasze życie. W tym odrzucaniu Boga i Jego praw bardzo dopomaga nam szatan, który krąży blisko nas, by w odpowiedniej chwili podsunąć myśl, rozdmuchać naszą pychę, zaostrzyć żądania, uniemożliwić naprawienie błędów. To są szczegóły codziennego życia. Najpierw nam tłumaczy, że to nic złego, że się nam to należy, że przecież małe kłamstwo, mała zdrada, mały kieliszek, działka narkotyków, spotkanie z inną kobietą, czy mężczyzną, mała „pożyczka” cudzych pieniędzy, to przecież drobnostka. A potem. A potem ci wmawia, że jesteś do niczego, że za taki grzech nie ma przebaczenia, że już nie ma powrotu. Gdy dotknie cię cierpienie, od razu krzyczy, że Bóg cię nie kocha, bo gdyby cię kochał, to byś nie chorował, to byś nie stracił pracy, to nie urodziłoby się chore dziecko, to nie zmarła by ci osoba bliska. A potem ci mówi, że sam sobie dasz radę, że ty lepiej wiesz co dobre, że nie musisz się kierować żadnymi zasadami, bo sam je ustalasz, że wszystko ci wolno, że masz prawo krzywdzić innych, skoro sam zostałeś skrzywdzony. Moglibyśmy tak się rozpisywać w nieskończoność.
Weź dzisiejszą Ewangelię do ręki. Usiądź w ciszy. Poproś Ducha Świętego, by oświecił twój umysł i twoje serce. Poproś Go o Jezusowe oczy, byś mógł spojrzeć na swoje życie jak Jezus patrzy na ciebie. A potem zatrzymaj się nad każdą z trzech pokus, którym został poddany Jezus. Przyjrzyj się, a zobaczysz w czym ty jesteś kuszony i jakie są twoje odpowiedzi. Jezus oparł się szatanowi i jego pokusom. Jezus doskonale wie, że szatan to kłamca. Jezus, który przyszedł na ziemię, by zbawić i odkupić człowieka doskonale wie, że Bóg człowieka kocha i wie też, że jedyna droga do życia wiecznego prowadzi przez posłuszeństwo Bogu. My nie lubimy tego słowa. Może to porównanie wyda się ci banalne, ale czy uznałbyś że rodzice, którzy pozwalają dwulatkowi decydować o wszystkim w jego życiu, czy tacy rodzice prawdziwie kochają swoje dziecko? Czyż wyrazem ich miłości nie jest troska o tego małego człowieka, a co za tym idzie, czy ten mały człowiek nie musi być im posłuszny? Czy perswazja, a czasem nawet kara nie jest dowodem miłości i troski o jego  dobro? Bóg nas kocha. On pragnie dla nas życia wiecznego, pełni szczęścia i dobra. To szatan wmawia nam, że sami sobie poradzimy, że nic Boga nie obchodzimy, że Jego nie ma. Patrzmy na Jezusa i prośmy Go, by On w nas zwyciężał pokusy szatana. Nie wchodźmy w dyskusję z diabłem, bo przegramy. Módlmy się i prośmy Ducha Świętego, by nad nami czuwał, byśmy nigdy nie zwątpili, że  nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Byśmy pamiętali słowa Jezusa: nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Byśmy na każdą pokusę odpowiadali jak Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz.